czwartek, 12 grudzień 2019

WIZYTA W GABINECIE WETERYNARYJNYM
To spotkanie pozostanie na długo w pamięci naszych przedszkolaków. Wizyta u lekarza nikomu nie kojarzy się przyjemnie; chyba że zdrowi i radośni odwiedzamy… lekarza zwierząt. Tym razem celem wycieczki było poznanie specyfiki pracy lekarza weterynarii, kształtowanie postaw humanitarnych w stosunku do zwierząt oraz uświadomienie dzieciom, że zwierzęta, tak jak ludzie, są żywymi istotami, które chorują i cierpią i dlatego wymagają pomocy i leczenia.


„Tygryski” z wielkim zaciekawieniem obejrzały gabinet weterynaryjny. Zobaczyły sprzęt potrzebny do pracy lekarzowi, w tym min: termometr, stetoskop, strzykawki, igły, wagę, specjalny stół do badania zwierząt, a także mnóstwo lekarstw. Poznały też jak działa USG, oglądały zdjęcia rentgenowskie. Miały okazję posłuchać bicia serca a także posłuchać przez stetoskop jak głośno pracują płuca. Bardzo chętnie zabrały się do robienia zastrzyków, oczywiście pacjentami były pluszaki. Z dużym zainteresowaniem oglądały różne tablice oraz broszury zawierające ciekawe informacje na temat czworonogów.
Przedszkolaki brały aktywny udział w spotkaniu i chętnie zadawały pytania. Każdy z nich zrozumiał konieczność niesienia pomocy cierpiącym i chorym zwierzętom.
Wizyta w przychodni uświadomiła dzieciom, że praca ze zwierzętami jest trudna, ale sprawia dużo przyjemności.
Dziękujemy jeszcze raz Panu doktorowi za udostępnienie lecznicy.

wet_1.jpg


Kto to jest groomer? Dzieci dowiedziały się zaraz po zwiedzaniu lecznicy, kiedy do swojego gabinetu zaprosiła ich Pani Marzena. Z dużym zainteresowaniem słuchały o profesji groomera i oglądały gabinet znajdujący się w lecznicy. A groomer, to psi fryzjer i kosmetyczka w jednym, który pielęgnuje, kąpie, czesze, strzyże i przycina pazurki. Właścicielka salonu bardzo ciekawie opowiedziała o swoim zawodzie. Pokazała wannę do kąpania czworonogów, szampony i odżywki do sierści (długiej, krótkiej, ciemnej i jasnej) oraz sprzęt do pielęgnacji: nożyczki, maszynki do strzyżenia, szczotki, grzebienie i suszarki. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy.

wet3.jpg
K. Kędziora-Dukszta